11/04/2014

♪ tom waits - new coat of paint

Oblepiona jestem smutkiem, który szepcze, że tej wiosny nie da się uratować. Nie mogę spać, w mojej głowie wybuchają fajerwerki, jeden za drugim, bolą nawet rozpryskujące się iskry. Obrzydła mi ta wiosenka, żółte kwiaty, białe drzewa i trel ptaszków. Najchętniej przeżyłabym ją z zamkniętymi oczami. Nie musiałabym patrzeć na ludzi - są głośni, wredni, podstępni i głupi, a ja już nie mogę ich znieść. Nie chcę ich ratować, moja bohaterskość i dobroć zniknęła wraz z ostatnią kroplą do uszu. Nie musiałabym patrzeć na swoją pracę magisterską - mam każdy jeden objaw schizofrenii paranoidalnej, jestem rozczepiona, połowa mnie jest w zupełnie innym świecie, bezpiecznym, wytłumionym oraz sterylnym kokonie, a druga zmaga się ze znojną codziennością, która łapie za szyję i dusi, a potem kopie w brzuch; twarz ląduje w błocie. Pragnę temperatur na minusie, żądam płaszczy i szalików. Irytuje mnie słońce, klimatyzacja, noszenie kurtki w torbie i dzierżenie parasola w ręce w obawie przed deszczem. Drażni wchodzenie trampkami w kałuże albo wkładanie butów za ciepłych. Płaszcza za ciepłego. Albo ubieranie się zbyt lekko. Szaliczek zwiany już prawie za most, sweter łopocze niczym flaga, a wszyscy, którzy rano spacerowali w sweterkach, teraz noszą palta. Gdy ja miałam palto, było gorąco. Jestem wywrócona na drugą stronę. Zostały ze mnie nieregularne okruchy, których nie potrafię zlepić. Na pierwszy rzut oka nie pasują do siebie w ogóle.

Nie mam nic na swoją obronę. Bezradnie rozkładam ręce.

9 comments:

  1. Wodzirej znalazłby na to kilka sposobów :)







    Luv!!!

    ReplyDelete
  2. tę wiosnę da się uratować. jestem przekonana, dość głęboko.

    ReplyDelete
    Replies
    1. W niedzielę dostaje ostatnią szansę.

      Delete
    2. Bo idę z tą panią, co smaruje, w świat :)

      Delete
  3. trochę tak jakbyś siedziała mi w głowie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Resztką sił, których wiosna jeszcze mi nie zabrała, ściskam.

      Delete
  4. niesamowite. ja wiosną wpadam w euforię bo słonko takie ładne (a jeszcze nie jest gorąco) i kwiatki takie kwitnące, a Ciebie dokładnie to samo irytuje do porzygu. chodź na moją stronę tęczy, bardzo tu milutko.

    ReplyDelete