30/03/2014

♪ majical cloudz - love soul

Nie wiem, kim jestem.

Znów mi się to przytrafia - budzę się w środku nocy i czuję, że coś jest nie tak. Nie jestem sobą. Nie jestem kimkolwiek innym. Utknęłam w przerażającym zawieszeniu. Dotykam się w panice: czoło, ramiona, uda. Wydają się znajome, ale to uczucie jest bardzo podejrzane i nie mogę mu zaufać. Próbuję sobie przypomnieć coś, cokolwiek, co znam. Najprzyjemniejsze wspomnienie z dzieciństwa, ulubiona książka, gdy miałam pięć lat i ta bluza, w której chodziłam bez przerwy przez tydzień, aż mama podstępem wsadziła ją do pralki. Powoli wracam do siebie, blizna na kolanie chyba należy do mnie. Mogę z powrotem oddychać; wyczerpana opadam na poduszkę.

Zdarza się to regularnie. Nie wiem, skąd to i co to. To jakby potrzeba uświadomienia sobie, że żyję i istnieję. Po co mi ona? Czy to jakiś znak z góry? Ktoś wie, że skrycie marzę o śmierci i każe napawać się swoim jestestwem?

Po każdym takim epizodzie zastanawiam się, dlaczego jestem sobą, a nie kimś innym. Moje myśli zawsze wtedy wędrują do tej samej koleżanki z podstawówki, która nie była ani specjalnie piękna, ani mądra. Jednak zawsze miałam wewnętrzną potrzebę bycia właśnie nią. Jak to jest, jak bardzo różniłoby się to od bycia mną?

Ciekawe, co teraz robi.

Czy odnalazłabym się w czyjejś skórze? Czy byłabym sobą w obcym ciele, czy byłabym obcym w swoim ciele? Czy byłabym zupełnie kimś innym? Czy zachowałabym choć jedną swoją cechę? Mogłabym się rozpoznać? Czy może, jako zupełnie nowa postać, obserwowałabym siebie z boku i marzyła o byciu Luizą?

Mam nadzieję, że dzień, w którym musiałabym odpowiedzieć na te pytania, nie nadejdzie nigdy.

2 comments:

  1. Nie wiem dlaczego, ale skojarzyła mi się z tym wszystkim głupia myśl, że może co noc umieramy, a potem "budzimy się" jako ktoś inny, w innym ciele, z gotowym zestawem wspomnień. Może to dostosowywanie się nowego ciała, nowej ciebie do rzeczywistości?Takie bzdurne sf mi się nasunęło, no :P

    Czy, czy, czy...miliony pytań, na które nie ma odpowiedzi.

    ReplyDelete
  2. jedyny porównywalny stan do tego, który opisujesz, dotknął mnie, kiedy moje życie z dnia na dzień stało się bardzo niemoje. Kiedy nagle dotyczyły mnie sprawy, o których normalnie czyta się w książkach lub ogląda w tv, a tu nagle ja zostałam bohaterką jakiegoś drama series. W tych dziwnych miejscach i wśród dziwnych wydarzeń nieraz patrzyłam na siebie z boku i nie dowierzałam. Dziwne uczucie.

    ReplyDelete