16/02/2014

♪ future islands - the fountain

Piszę długo, od ponad dziesięciu lat. Przez większość czasu moje pisanie było ukryte i schowane. Bywało tak, że pisałam dla innych (zdarzyło się i tak, że zostałam poproszona przez pewnego mężczyznę o napisanie baśni), że pokazywałam im te banalne opowiadanka o niczym, pisane tak, by mieli wrażenie, że nie czytali nic lepszego w swoim życiu. Tu proszę zachichotać, nie da się inaczej. Niewiele osób czytało moje prywatne zapiski, choć epizod z otwartym blogiem na ownlogu wspominam z uśmiechem i sentymentem.

I kiedy w walentynki, co za znamienna data!, założyłam przekwitanie, chcąc w pysznej anegdocie przedstawić swoje życie osobom, których nie znam, nie pomyślałam o tym, co spadło mi na głowę po opublikowaniu pierwszego wpisu; nie pomyślałam o odpowiedzialności za słowo. Bardzo nieroztropnie, mając na uwadze mój zaawansowany wiek.

Co za ciężar.

To że, puszczając oko, mogę opowiadać o waginie olbrzymiej i o tym, że mój współlokator woli zdejmować buty pod pokojem niż zostawiać je na korytarzu, jest wspaniałe. Ale co, gdybym chciała popsioczyć na swoich śmierdzących znajomych, upierdliwą sąsiadkę i narzucającego się kolesia? Co, jeśli oni to przeczytają, obrażą się na śmierć i życie i poślą do diabła? Albo, mój boże, do sądu, bo naruszam ich dobra osobiste? Tu też proszę zachichotać, ale z lekkim niepokojem. Kwestia ta kołacze mi się po głowie, może niepotrzebnie. Ponoć od myślenia o innych dostaje się wrzodów żołądka. Czy to potwierdzone informacje?

Donoszę zatem, że zajmowałam się dziś dwiema rzeczami: spaniem i jedzeniem kaszy jaglanej. Kasza jaglana rozgrzewa lepiej niż miłość. To akurat potwierdzone informacje.

12 comments:

  1. Z pierwszym - potwierdzone to informacje, ale kasza jaglana jest w sam raz dla owrzodziałych - nie tylko rozgrzewa, lecz i również koi.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mądrze mówisz. Jest szansa, że to wszystko nie skończy się to źle.

      Delete
  2. Tylko nie pisz za wiele o swoich współlokatorach. I pamiętaj, że będę to czytać :D Stała czujność!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Inwigilacja z dołu pełną gębą! Proszę się nie obawiać *salutuje*

      Delete
  3. właśnie szkoda, że nie pisałaś więcej 'publicznie'. spoko, ja się podpisuję własnym nazwiskiem i ze względu na pracę też nie mogę pisać wszystkiego co chcę i jak chcę. prowadź pisany pamiętniczek na kłodkę i tam psiocz ;)
    a wiesz z czym najlepsza jest kasza jaglana? z masłem orzechowym, sesese.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jesteś dla mnie za dobra ostatnio, jak ja Ci się odwdzięczę?

      Serio, z masłem orzechowym? Ale że samo wrzucasz, czy jeszcze z czymś kombinujesz? Chociaż nie wiem, czy mogę Ci tak do końca ufać, bo Twoja obsesja na punkcie m.o. jest znana chyba wszystkim!

      Delete
    2. coś wymyślę, bez obaw.
      to znaczy możesz na słodko: a na przykład z bananem i miodem. najpierw osobno masło rozmieszać z odrobiną ciepłej wody żeby miało konsystencję sosu. albo na wytrawnie - ze startym czosnkiem, świeżym imbirem i sosem sojowym (też rozmieszac na gładki sos). om nom nom i jeszcze raz nom.

      Delete
    3. W to nie wątpię :>

      Błagam, tylko nie MJUT. Na samą myśl mi niedobrze. Reszta zanotowana!

      Delete
  4. ty paranoiku ty!

    a tak w ogóle to informuję, że od ćwiczeń na cycki z mel b. boli mnie grzbiet i brzuch, a od ćwiczeń na brazylijską dupcię z ewą ch. nie mogę chodzić na jedną nogę. i nawet kasza jaglana nie pomoże, o!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jestem nim.

      Kasza jaglana na pewno pomoże. Nigdy mnie jeszcze nie zawiodła. Proszę zajadać.

      Delete
  5. muszę najeść się kaszy. a co do ludzi, boję się wpisać o nich za bardzo wprost. chyb, że w taki sposób, że ci mniej inteligenti się nie orientują. to jest naprawdę super.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Robienie ludzi w konia jest z jednym z najlepszych zajęć na świecie.

      Delete