11/02/2017

♪ carissa's wierd - low budget slow motion soundtrack song for the leaving scene

Problem tkwi w tym, że wiem, czego nie chcę, ale nie wiem, czego chcę - bo, niestety, wiedza o tym, czego się nie chce, nie równa się wiedzy o tym, czego się chce. Dość to koszmarne. Wielki siniak w zgięciu łokcia, boli mnie cała ręka. Twój blog był lepszy, mówi KWD, kiedy umieszczałaś tutaj moje teksty. Ten blog był lepszy, kiedy go w ogóle nie było = aksjomat. "Jebane klimakterium", ktoś trafia tutaj po tym haśle, które doskonale podsumowuje ten blog, mnie i samo klimakterium. Ależ boli mnie głowa. Jakbym była otumaniona. Świat zostaje za szybą. Jest już dla mnie za jasno. Wolę budzić się w ciemności i wracać do domu w ciemności. Kobieta rzuca się pod metro. Właściwie ją podziwiam, bo i mnie czasami korci, kiedy przyglądam się, jak światła pociągu padają na ścianę, gdy skład wjeżdża na stację. Chociaż chyba wolałabym, żeby nikt nie widział. Strasznie boli.

03/02/2017

♪ the 1975 - somebody else

- Ja muszę pani coś powiedzieć, tylko niech się pani nie obraża - zaczyna pani z biblioteki.
O kurwa, myślę. Już ja wiem, co ona mi powie. Że przedłużanie tej książki od maja 2016 jest niezgodne z zasadami wszystkiego i mam wypierdalać i wrócić z książką.
- Ma pani takie perfumy, że na pewno dostanę od nich migreny.
Aha.

- Dzień dobry, ja do państwa takich a takich, mieszkanie takie a takie - beznamiętnie mówię do domofonu, jak co tydzień.
Odpowiedź jednak mnie zaskakuje.
- Pani to ta taka... nauczycielka?
Tak. Ja to ta taka nauczycielka. Już dwa razy wyrąbałam się na tym osiedlu i dorobiłam się ran na lewej ręce.

Koncert The 1975 jest przesunięty na czerwiec. Bardzo się boję, że nie dożyję. Dostajemy się z Weroniczką na konferencję w Rzymie. Bardzo się boję, że dożyję i faktycznie będę musiała wydostać z siebie to wystąpienie na temat Mike'a Pence'a. Trump wsadzi mnie do więzienia i tyle z tego będzie.

Wychodzimy z egzaminu. Burzę się, że jedno z pytań było bardzo mętnie skonstruowane i oznajmiam, że zostawiłam przy nim stosowny dopisek.
Weronika: Ty potrafisz napyskować nawet na teście wyboru.

Pojechałam do Elżbietki do Poznania. Posiedziałyśmy. Pogadałyśmy. Pojadłyśmy. Nikt nie zgubił siebie ani prezentów (Elżbietko, nie zgubiłaś tej książki, na pewno?). Było bardzo zimno i mgliście, nie było widać dróg, bloków, sklepów, nawet z najwyższego budynku w Poznaniu, gdzie tak fatalnie pachniało fatalnym śniadaniem. To była jajecznica?
Teraz Ty przyjeżdżasz, Żelku.

Dwa eseje, praca magisterska, dentysta o dziewiątej trzydzieści, śniadanie w centrum, kup spodnie, buty i spróbuj nie uwalić nogawek błotem aż po uda. Naładuj telefon i odtwarzacz mp3. Nie poślizgnij się w metrze. Sprawdź testy, zapisz wszystko w kalendarzu, bo żyjesz jak we śnie i zaczynasz zapominać, nie możesz skupić się na czytaniu. Zasypiasz późno i wcześnie wstajesz. Znów zemdlejesz.

14/01/2017

♪ okkervil river - for the enemy

- Macie jakieś postanowienia na nowy rok? - pytam bliźniaczek. Trzynastoletnich.
- Nocować u koleżanki - odpowiada jedna.
- Napisać książkę - odpowiada druga.
- Książkę? - dopytuję. Może źle usłyszałam?
- Moja koleżanka już napisała, ja też chcę.
Świetnie, myślę, trzynastolatki piszą książki, a ja nie mogę wysrać z siebie ani magisterki ani kilku esejów na tematy, które nikogo nie obchodzą.
Świetnie. 

- How is your thesis going? - pyta promotor.
- Oh, great, there is only Rorty left to analyse - odpowiadam z szerokim uśmiechem. Nie mam ani jednej strony.

Uczenie obcokrajowców polskiego było jednym z najdziwniejszych doświadczeń w moim życiu. Nadal nie do końca pojmuję fakt, że muszę opakować polski w syntetyczne reguły, którymi mam dzielić się z uczniami. Momentami wydaje mi się to wręcz... irracjonalne. To mój język, po co mam znać końcówki przypadków, ja to wszystko wiem, mówię nim na co dzień, to idiotyczne... A potem uczniowie pytają, jaka jest różnica między grać na a grać w (co wy, kurde, nie wiecie, myślę sobie, przecież to o c z y w i s t e... chociaż nie mam pojęcia, jak to uzasadowić), piszą, że zjedli smacznego ryba albo zupą pomidorowę, zamiast zupę pomidorową. Czy mają państwo jakieś pytania? brzmi absolutnie nienaturalnie, Is everything clear?, Do you have any questions? to mój świat. Tłumaczę im rzeczowniki żywotne i nieżywotne, mówiąc, że tata żyje i ma serce, a sweter nie żyje i nie ma serca. Pani doktor uważa, że przeprowadziłam wzorcowe zajęcia.

- Piszę notkę, bo nie mam siły pisać eseju - żalę się Weronice przez telefon. - Posprzątałam pokój, kuchnię, uprasowałam pościel i uprałam zasłonę.
- UMIEŚĆ MNIE W NOTCE!!! UMIEŚĆ!!! Tylko nie pisz: Weronika prosiła, żebym napisała o niej w notce.